DARMOWA WYSYŁKA JUŻ OD 100 ZŁ PRENUMERATA CZASOPISM DO 30% TANIEJ PRZYJMUJEMY PŁATNOŚCI TAKŻE PRZEZ PAYPAL

Rejestracja Logowanie


KSIĄŻKI
Systemy operacyjne
Programowanie
Inne
 
CZASOPISMA
RetroKomp
Amigazyn
Amiga User
K&A plus
Atari Fan
Amiga NG
 
E-BOOKI
RetroKomp
Amigazyn
Amiga User
Amiga NG
Systemy operacyjne
Programowanie
Inne
 
OPROGRAMOWANIE
Gry
Programy
 
Directory Opus
 
PLAKATY
Tomasz 'Slayer' Pacyna
Inne
 
PAKIETY
PRENUMERATA
 
REGULAMIN
KONTAKT




Copyright © 2015-2018
AMIGA.net.pl
All Rights Reserved




Z OSTATNIEJ CHWILI:
 Amiga NG numer 4 już jest!
 Wysyłamy RetroKomp 11/2018
NOWE PRODUKTY:
 Wordworth 7 - podręcznik
 Worthy - nowa gra od PixelGlass

Mój koszyk (0)


EWOLUCJA WORKBENCHA

Razem z jedną z moich Amig udało mi się kiedyś kupić trochę dyskietek. Wśród nich było kilka z napisami „Workbench”, a moją uwagę przykuła wersja 1.4 „beta 1”. Dyskietki wyglądały na oryginalne i co ciekawe, na blaszkach miały emblemat Commodore. Czy ktoś zrobił sobie w dawnych czasach naklejki? Przecież raczej nie zrobił sobie też nadruku na samych dyskietkach. Pewnie to przypadek, ale jednak zastanowiło mnie to i czym prędzej włożyłem pierwszą dyskietkę do mojej „pięćsetki”, ale żeby wszystko działało musiałem włożyć Kickstart 2.0. W gruncie rzeczy tego się spodziewałem, w końcu 1.4 to trochę więcej niż stary Workbench 1.3.

Sam system wygląda i działa trochę inaczej niż zwykły i myślę, że warto powiedzieć o tym kilka słów. Konkretnie okazało się, że jest to wersja 36.8. Przede wszystkim na mojej wersji domyślną rozdzielczością był PAL Hires Interlace. Mocno mnie to zaskoczyło, ale jak widać, że testy były przeprowadzane na Amigach z większą ilością pamięci. Z tego co wiem wczesne testy dotyczyły działa na Amidze 3000, tym bardziej chwała twórcom, że nie kazali jej od razu modernizować sprzętu w czasach, gdy nie było to zbyt tanie (dzisiaj też nie jest – przyp. Red.). Paleta kolorów ekranu też jest inna i nie pasuje do końca ani do wersji 1.3, ani do 2.0. Tak samo ikony są dość niezdarne pod względem proporcji, na przykład „szuflady” są dużo większe niż preferencje. Co do tych ostatnich, każdy z programów z katalogu „Prefs” posiada przycisk zamknięcia okna, co jak wiemy zostało później usunięte. Niektóre mają nawet opcję „Try” zamiast „Use”, co wydaje się dzisiaj bardziej naturalne. Niektóre funkcje były rozbite na kilka oddzielnych programów, jak ustawienia czcionek, które do tego nie są zapisane na oddzielnej dyskietce, tylko na „Extras”.


Ciekawostką jest też, że na jednej z dyskietek zapisane są materiały dla programistów, a także formularz do zgłaszania błędów i wyjaśnienia ostatnio wprowadzonych poprawek. Wszystko datowane jest na 1989 rok i pasuje to do realnej daty, bo przecież Workbench 2.0 debiutował rok później. Poza tym na dyskietce jest jeszcze program do zapisywania obrazu Kickstartu oraz oryginalny plik z obrazem wersji 2.0 „beta”. Jest też opis mówiący jak uruchomić najmniej wymagającą konfigurację Workbencha i to zarówno z dyskietek, jak i twardego dysku. Niektóre pliki są spakowane za pomocą programu „ZOO”, co z dzisiejszego punktu widzenia jest tak egzotyczne i klimatycznie amigowe, że aż łezka się w oku kręci. A przy okazji poznajemy zwyczaje ludzi, którzy przyczynili się do rozwoju systemu Amigi.


Na tym przykładzie widać jak przebiegała tytułowa ewolucja Workbencha. Bardzo ciekawe jest zobaczyć jak przebiegały pracę „od kuchni” nad naszym systemem. Widać, że twórcy systemu wypracowywali aktualizacje na bazie drobnych zmian, które w wersjach testowych były mocno niespójne. Pewnie dopiero po zakończeniu pracy materiał był przekazywany do kogoś, kto doprowadzał do porządku pliki i dzielił je na dyskietki. Swoją drogą ciekawe jak ta wersja znalazła się na starych 20-letnich dyskietkach i to w Polsce, bo tę Amigę kupiłem od jednego z „pierwszych właścicieli” na portalu aukcyjnym. Nie był to najtańszy zakup, ale ze względu na dość unikalne dyskietki – nie żałuję. Takie archeologiczne podejście do Amigi jest dla mnie czymś zupełnie nowym i szczerze wolę to od nowego tabletu czy laptopa. Chociaż wiadomo, że jedno drugiego nie zastąpi i to działa na szczęście w obie strony.

Autor: Tomasz Bernacik
Artykuł pierwotnie ukazał się w czasopiśmie Amigazyn, możesz je kupić tutaj.
POLECAMY:
MorphOS - tom drugi
RetroKomp 9/2018
Amiga NG numer (3) 02/2018
Tanks Furry (Amiga CD+dysk, BOX)
AMOS - Programowanie od podstaw
RetroKomp (11-14) - prenumerata