REJESTRACJA LOGOWANIE KONTAKT








Mój koszyk (0)
          KSIĄŻKI           CZASOPISMA           GRY           PROGRAMY           EBOOKI           PAKIETY           PRENUMERATA           PLAKATY              
DARMOWA WYSYŁKA
JUŻ OD 100 ZŁ
         
PRENUMERATA
DO 30% TANIEJ
         
PŁATNOŚCI PRZYJMUJEMY
TAKŻE PRZEZ PAYPAL
     


PRZYSZŁOŚĆ POWER PC

Wieść gminna niesie, że procesory PowerPC definitywnie są już pieśnią przeszłości. Przypomnijmy, że były wykorzystywane nie tylko w Makach, ale również Amidze oraz konsolach do gier takich jak choćby Sony Playstation 3. Czy rzeczywiście jest to architektura zarzucona, całkiem bez wsparcia? Czy może jednak znajdziemy w niej element zbliżający do świata żywych? Przyjrzyjmy się temu tematowi bliżej wychodząc poza ramy wiadomości pochodzących z głównych serwisów informacyjnych.

Użytkownicy komputerów z logo Apple jakiś czas temu zaczęli używać procesorów Intela i ich spojrzenie na starsze produkty mogą być najwyżej analizą wspomnień albo działaniem na fali wzbierającego obecnie nurtu retro. Wiadomo, że dawniej w użyciu była seria Motorola 680x0, następnie PowerPC, a najważniejsze oprogramowanie zostało szybko do nich dostosowane. Sprawa wygląda nieco inaczej na platformach, które traktowały nowe procesory jedynie jako częściowe przedłużenie możliwości systemu ze względu na brak możliwości szybkiego rozwoju. Mam na myśli oczywiście komputery Amiga, które w roku 1997 uzyskały możliwość pracy pod kontrolą procesorów 603 i 604e. Nie wszyscy wiedzą, że karty opracowane przez niemiecką firmę Phase5 były w gruncie rzeczy dwuprocesorowe, bowiem posiadały także starą-dobrą Motorolę 68040 lub 68060. Tak się stało ze względu na konieczność utrzymania kompatybilności w sytuacji, gdy nikt nie był w stanie szybko opracować nowego systemu operacyjnego po bankructwie producenta, firmy Commodore.

Nie wdając się w szczegóły, środowisko Amigowców poradziło sobie w sposób następujący. Opracowano bibliotekę systemową pozwalającą korzystać z nowej linii procesorów. Rozruch komputera siłą rzeczy musiał być wykonywany przy użyciu Motoroli, ale już konkretne programy bez problemu korzystały z "mocy przebudzonej". Oczywiście powodowało to szereg problemów, takich jak wyraźne zmniejszenie wydajności działania procesów, szczególnie podczas tak zwanych context switchy, gdy zadania w systemie muszą przełączać się pomiędzy jednym i drugim procesorem. Pamiętajmy, że oba modele są ze sobą niezgodne, a więc cały mechanizm pokazuje z jednej strony niespotykaną elastyczność amigowego systemu, z drugiej – istny majstersztyk technologiczny w wykonaniu naszych zachodnich sąsiadów, a z jeszcze innej - główny powód upadku producenta karty PowerPC dla Przyjaciółki.

Wbrew pozorom dzisiaj bez problemu odnajdziemy echa tamtego pomysłu. Otóż całkiem niedawno, bo w 2015 roku pojawił się ktoś, kto postanowił wykorzystać karty Sonnet Crescendo 7200 w Amidze. Powiecie, że to niemożliwe, bo przecież - raz: ten sprzęt ma działać z Makiem, a dwa: jest przeznaczony do montażu w gnieździe PCI. Tu pojawia się kolejny mało znany fakt mówiący o tym, że Przyjaciółka dawno temu doczekała się możliwości korzystania z magistrali Peripheral Component Interconnect. Płyta rozbudowy o nazwie Mediator PCI powstała ok. roku 2000 i została opracowana przez polską firmę Elbox z Krakowa. Ponadto tak zwane "duże" Amigi, czyli modele 2000, 3000 i 4000 od początku posiadały fabrycznie gniazda o nazwie Zorro, które można porównać z pecetowym standardem ISA, a więc protoplastą PCI. Warto dodać, że firma Commodore jeszcze przed popularyzacją standardu PCI miała pomysły jego wykorzystania, ale nie zostało to zrealizowane, choć powstały prototypy karty graficznej dla „nowej” Amigi. Gdyby te plany się powiodły, wystąpiłoby ciekawe odwrócenie biegunów, gdy rynek przemysłowy musiałby adaptować pomysły wcześniej wypróbowane w komputerach domowych. A może po prostu doczekalibyśmy się od razu bardziej dopracowanego sprzętu? Tego już się niestety nie dowiemy, ale pomysł skorzystania z kart Sonnnet doczekał się realizacji. Dzisiaj istnieje nowa biblioteka systemowa, opracowana na wzór starej, która umożliwia uruchomienie procesorów G3 o częstotliwości taktowania 500 MHz w Amidze. Co ciekawe, działać mogą programy pracujące także pod kontrolą modeli 603 i 604e, choć znowu ograniczamy wydajność.

Jeszcze mniej osób wie o istnieniu linii komputerów AmigaOne korzystających z zupełnie innych, nowszych procesorów, lecz wciąż zgodnych z architekturą PowerPC. Od roku 2000 wyprodukowano kilka modeli i choć dziś występuje problem dostępności, oficjalnie nikt nie skazał tego sprzętu na brak wsparcia. AmigaOne to komputery działające pod kontrolą systemu operacyjnego AmigaOS 4, który nie przewiduje obecności linii 680x0, a więc PowerPC jest wymagane do uruchomienia jakiejkolwiek wersji. Do tej pory wykorzystane zostały różne modele procesorów, ale wśród najciekawszych odnajdujemy następujące:

- PWRficient PA6T-1682M
- Freescale P3041
- Freescale P5020
- Freescale P5040

Pierwszy oferuje szybkość zegara w zakresie 1.8-2,0 GHz, natomiast pozostałe - od 1,5 GHz do 2,4 GHz. Jakie ma to przełożenie na wydajność podczas codziennej pracy? Aby się o tym przekonać powinniśmy zasiąść przed ekranem AmigiOne, ale oczywiście w większości wypadków nie jest to możliwe. Dlatego proponuję przyjrzeć się kilku testom wykonanym przez samych użytkowników zaangażowanych w środowisku neo-Amigowców. Takie porównanie możemy odnaleźć między innymi w papierowym magazynie RetroKomp, jak również na poniższej stronie internetowej:

http://www.amiga-news.de/en/news/AN-2012-02-00011-EN.html

gdzie widać odniesienie do bardziej popularnego sprzętu w postaci Apple PowerBooka G4 oraz Maca Mini. Co z niego wynika? Otóż nasze nowe komputery wypadają niestety dość blado. Co prawda różne testy prędkościowe powodują, że trudno wyrobić sobie jednoznaczną opinię, ale można powiedzieć, że AmigaOne X1000 z procesorem 1,8 GHz działa podobnie do PowerBooka G4 1,67 GHz, choć w niektórych przypadkach jest szybsza o ok. 20-30%. Nie może mieć to jednak tak dużego przełożenia na ogólną wydajność, a więc w praktyce oba procesory będą działać w zbliżony sposób. Pomijam tu oczywiście kwestię pozostałych elementów zestawu, bo zarówno pamięć, jak i karta graficzna w przypadku X1000 może być szybsza i samego braku prędkości procesora nie odczujemy tak mocno. Nie da się jednak ukryć, że taki sprzęt nie może konkurować z wielokrotnie szybszym Intelem i to nawet nie mówiąc o najnowszych osiągnięciach firmy.

Jak wygląda sprawa PowerPC na innych frontach? Myślę, że warto wspomnieć o procesorach POWER6, POWER7 i POWER8, które osiągają częstotliwości taktowania nawet w okolicach 5 GHz (sic!), a płyty główne przewidują obecność 1, 2 lub 4 jednostek. Przykładowo serwery Power 520 Express oferowane przez firmę IBM posiadają modele o szybkości 4,2 lub 4,7 GHz i maksymalną pamięć operacyjną w rozmiarze 64 GB. Słowem-klucz jest tutaj jednak "serwer", bowiem trudno oczekiwać, że sprzęt osiągający zawrotne ceny zadomowi się w środowisku Amigowców. Z pewnością IBM może konkurować z architekturą x86-64 w centrach danych, a przynajmniej próbować to robić, ale na tym sprawa się kończy. Takich przykładów możemy znaleźć więcej, jak na przykład procesory QorIQ, które za sprawą firmy Freescale, a dziś już NXP, mają oferować do 24 rdzeni ze wsparciem technologii Altivec.

To wszystko napawa jednak pewną nadzieją, iż PowerPC nie zakończyło swojego żywota, ale z pewnością nie będzie to sprzęt dla przeciętnego użytkownika. Przypomnijmy, ze komputery AmigaOne startowały z ceną ok. 12 tys. złotych (ok. 2200 funtów brytyjskich) za kompletny zestaw, w związku z czym nie mogły liczyć na sprzedaż liczoną w milionach, setkach czy choćby dziesiątkach tysięcy sztuk. Kolejno zapowiadane modele mają być zdecydowanie tańsze, ale nadal będzie to propozycja wyłącznie dla ekscentryków i hobbystów nie liczących się z pieniędzmi.

Czy widzę pozytywy? Oczywiście, choć nie sądzę, aby w najbliższym czasie miały przełożenie na rynek konsumencki. Pamiętajmy, że obecnie rządzą tu monopole i w większości przypadków nie występuje dyskusja na temat sposobu osiągnięcia oczekiwanych rezultatów. Tym torem podążyła niestety również firma Apple, choć z pragmatycznego punktu widzenia jest to rzecz jasna zrozumiałe. Próby dalszego rozwoju architektury PowerPC stanowią niejako zaprzeczenie ustanowienia monolitu, którego przez lata nie będzie można skruszyć i jest to bardzo cenna praca. Różnorodność jest konieczna, abyśmy mogli weryfikować zasadność i skuteczność działań podejmowanych przez największych graczy rynkowych. Mówię o tym zawsze, gdy mam możliwość swobodnego wypowiadania swoich poglądów, jak właśnie na łamach Mojego Mac Magazynu czy też niedawno powstałego podcastu RetroLife.

W latach '90-tych w mediach mówiono o PowerPC jako pretendencie do tronu na rynku komputerowym. W 1993 roku magazyn Computer World opublikował znamienne słowa, które mówią wszystko o dzisiejszej sytuacji:

"Przez ostatnią dekadę w dziedzinie komputerów osobistych nieprzerwanie królowały procesory Intela. Odpowiedzi na pytanie, czy w następnej dekadzie zwycięży PowerPC nie jest w stanie dać żaden jasnowidz. Wydaje się jednak, że twórcy PowerPC zrobili wszystko, aby ich procesor przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zadecydują o tym firmy tworzące oprogramowanie zgodne z tym procesorem i nabywcy zachęceni jego dużą szybkością. (...) Twórcy PowerPC widzą jego przyszłość w różnorodności."

Myślę, że nie potrzeba jasnowidza. Autorzy oprogramowania opowiedzieli się zdecydowanie za produktami Intela jako dającymi największy potencjał i gwarancję stabilnego rozwoju. Miejmy jednak nadzieję, że konfrontacja z PowerPC jeszcze się nie zakończyła, choć trudno oczekiwać, że będzie przeprowadzana masowo, gdzie nawet wymienione na wstępie konsole przestały mieć w tym udział. Osobiście chciałbym, aby różnice technologiczne powodowały rynkowo dyskusję na temat budowy komputerów przyszłości, a jeśli nie jest to możliwe - aby choć w niewielkim zakresie dostępne były produkty skierowane dla zwolenników różnych architektur i platform. Wygląda na to, że z projektu POWER będzie musiało powstać coś nowego, w przeciwnym razie nic nie zmieni jego powolnej śmierci. Czy jest na to szansa, pozostawiam do oceny Czytelnikom.

Autor: Adam Zalepa




KSIĄŻKI
Systemy operacyjne
Programowanie
Inne

CZASOPISMA
RetroKomp
K&A plus
Amigazyn
Atari Fan
Amiga NG

OPROGRAMOWANIE
Gry
Programy

Directory Opus

E-BOOKI
RetroKomp
Amigazyn
Amiga NG

Amiga User
RetroKomp English

Systemy operacyjne
Programowanie
Inne

INNE
Regulamin
Napisz do nas







Copyright © 2015-2019
AMIGA.net.pl